Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata

Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata


Dzięki współpracy ze sklepem Wishtrend miałam możliwość testować całkowitą nowość w ofercie - dostępny od dzisiaj Green Tea & Enzyme Powder Wash, czyli enzymatyczny proszek do mycia twarzy z zieloną herbatą. To bardzo ciekawa propozycja, w sklepach nie ma zbyt dużo czyścików w formie proszku, więc to dobry ruch ze strony Wishtrend. Nowy produkt wypuszczono pod marką własną ByWhishtrend i jest dostępny oczywiście w sklepie internetowym producenta.

 
Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX

Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX


Zmiana pór roku najczęściej oznacza zmiany w mojej pielęgnacji, a koniec lata i nadejście jesieni to początek stosowania kwasów! Nie mogłam już się ich doczekać, bo letnia przerwa dała się mojej cerze we znaki: nierównomierny koloryt, rozszerzone pory, nierówna powierzchnia skóry - to chcę zmienić! Dlatego oprócz kwasów stosuję też 3 produkty popularnej ostatnio marki The Ordinary. Jeśli jesteście ciekawi, czego aktualnie używam - zapraszam!


Ranking azjatyckich, lekkich kremów z filtrem SPF50+, cz. 2

Ranking azjatyckich, lekkich kremów z filtrem SPF50+, cz. 2


DLA CER MIESZANYCH I TŁUSTYCH


Świeżo po powrocie z Australii, gdzie smarowałam siebie i rodzinę tonami kremów z filtrem, mam dla Was drugą część testów i kolejne porównanie azjatyckich filtrów. W części 1 zajęłam się porównaniem produktów koreańskich (klik), ale dziś znajdziecie tu też jeden kosmetyk japoński - bardzo popularny filtr marki Biore. Do tego posta starałam się wybrać przede wszystkim kremy lekkie, niebielące, nietłuste, czyli idealnie nadające się dla cer tłustych i mieszanych.



Wycieczka do Australii - zakupy, dużo zdjęć

Wycieczka do Australii - zakupy, dużo zdjęć


O wycieczce do Australii marzyliśmy od dawna, fascynował nas ten wielki kraj-kontynent z niesamowitą przyrodą, pustynią, pięknymi plażami oraz słońcem, ale odległość z Polski oraz ceny biletów skutecznie zniechęcały do wyjazdu. Od kiedy mieszkamy w Korei odległość zmniejszyła się o połowę, a i ceny biletów są niższe, więc postanowiliśmy to wykorzystać. Na wyjazd wybraliśmy naszą jesień - czyli australijską wiosnę, bo to najprzyjemniejsza pora do zwiedzania, a dodatkowo w tym czasie w Korei jest dużo dni wolnych w związku z narodowym świętem Chuseok. Zapraszam Was na foto relację, w której znajdzie się też i Tokio oraz moje japońskie zakupy!



Chłodzący szampon od Jungle Botanics

Chłodzący szampon od Jungle Botanics

Forest Leaves Cooling Shampoo


Moje koreańskie poszukiwania idealnego szamponu i odżywki trwają! Drogeryjne marki mają mało ciekawe składy (SLS+silikony w szamponach to norma), a Whamisa jakoś nie przekonała mnie do siebie w 100% (link do recenzji ich produktów do włosów - klik). Sięgnęłam więc po kolejną naturalną markę, czyli Jungle Botanics i ich duet: chłodzący szampon i rozgrzewają odżywkę. Żeby jednak post nie wyszedł za długi, podzieliłam go na dwie osobne recenzje i dziś zapraszam na opis szamponu Forest Leaves Cooling Shampoo!



Co u mnie słychać, czyli nowości, współprace, wyjazd do Australii

Co u mnie słychać, czyli nowości, współprace, wyjazd do Australii


Cześć Kochani!

U mnie ostatnio dużo się dzieje, sporo zajęć, przygotowań do wyjazdu oraz nowości kosmetycznych, a czasu coraz mniej, bo już dziś wylatujemy na prawie 3 tygodnie do Australii! Wykorzystujemy 2 rzeczy:
  • lecimy z Korei, a nie z Polski, co oznacza, że połowę drogi mamy już zrobioną i nie potrzebujemy przyzwyczajać się do zmiany czasu (bo tej praktycznie nie ma),
  • lecimy podczas największego koreańskiego święta, czyli Chuseok, które w tym roku trwa wyjątkowo długo, więc nasze dzieci nie stracą aż tak dużo dni szkolnych.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger