Nowość od Bentona - naturalne mydełko

Nowość od Bentona - naturalne mydełko


Zapraszam Was dziś na recenzję mydełka Dear My Best Friend Bar, czyli nowości w ofercie marki Benton. Pod koniec października Benton ogłosił na swoim IG, że poszukuje osób chętnych do testów, zgłosiłam się (była to akcja międzynarodowa) i w ten sposób stałam się posiadaczką mydła i specjalnej siateczki. Jeśli chcecie się dowiedzieć, do czego służy siateczka i czy jestem zadowolona z mydełka - zerknijcie poniżej!


Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 1

Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 1



Mimo, że maski w płachcie już na dobre zadomowiły się na naszym rynku i nawet rodzime firmy zaczęły je produkować (chociaż nad jakością trzeba jeszcze trochę popracować ;)), to w porównaniu do rynków azjatyckich - mam tu na myśli np. Koreę, Japonię, Tajwan - ich różnorodność jest jeszcze bardzo, bardzo mała. Polskie sklepy sprowadzają przede wszystkim najtańsze linie masek od popularnych producentów sprzedając je po kilkanaście złotych za sztukę, lub w ramach urozmaicenia maseczki z kolorowymi nadrukami słodkich zwierzaków. A tymczasem w Korei zwierzątka były hitem dobre kilka lat temu i teraz producenci dwoją się i troją, aby wypuścić na rynek nowość i zwrócić na siebie uwagę klientów. Dlatego postanowiłam rozpocząć cykl wpisów z ciekawymi maskami - oferującymi coś więcej niż tylko płachta nasączona esencją - i dziś przedstawię pierwsze trzy takie nietypowe maski. W zapasie mam kolejne 3 już zakupione oraz kilka pomysłów na następne, więc cykl ma szansę się rozwijać :)



Kosmetyczny Black Friday

Kosmetyczny Black Friday


Na dziś planowałam post o ciekawych maskach w płachcie, ale niestety nic z tego: w zeszłym tygodniu wybrałam się na laserowe usuwanie pieprzyków, przez co nie mogę przetestować i zrobić zdjęć ostatniej maski, bo moja twarz jest cała w plasterkach i jeszcze się leczy. Dlatego zapraszam na zbiorczy post z ofertami sklepów internetowych z okazji Black Friday, który jest tu w Korei bardzo popularny. Wiele sklepów stacjonarnych właśnie w BF ma swoje największe przeceny, a sklepy internetowe nie pozostają w tyle. Jeśli planujecie jakieś zakupy dla siebie, albo prezenty pod choinkę, to najlepiej zrobić je właśnie teraz.



Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata

Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata


Dzięki współpracy ze sklepem Wishtrend miałam możliwość testować całkowitą nowość w ofercie - dostępny od dzisiaj Green Tea & Enzyme Powder Wash, czyli enzymatyczny proszek do mycia twarzy z zieloną herbatą. To bardzo ciekawa propozycja, w sklepach nie ma zbyt dużo czyścików w formie proszku, więc to dobry ruch ze strony Wishtrend. Nowy produkt wypuszczono pod marką własną ByWhishtrend i jest dostępny oczywiście w sklepie internetowym producenta.

 
Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX

Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX


Zmiana pór roku najczęściej oznacza zmiany w mojej pielęgnacji, a koniec lata i nadejście jesieni to początek stosowania kwasów! Nie mogłam już się ich doczekać, bo letnia przerwa dała się mojej cerze we znaki: nierównomierny koloryt, rozszerzone pory, nierówna powierzchnia skóry - to chcę zmienić! Dlatego oprócz kwasów stosuję też 3 produkty popularnej ostatnio marki The Ordinary. Jeśli jesteście ciekawi, czego aktualnie używam - zapraszam!


Ranking azjatyckich, lekkich kremów z filtrem SPF50+, cz. 2

Ranking azjatyckich, lekkich kremów z filtrem SPF50+, cz. 2


DLA CER MIESZANYCH I TŁUSTYCH


Świeżo po powrocie z Australii, gdzie smarowałam siebie i rodzinę tonami kremów z filtrem, mam dla Was drugą część testów i kolejne porównanie azjatyckich filtrów. W części 1 zajęłam się porównaniem produktów koreańskich (klik), ale dziś znajdziecie tu też jeden kosmetyk japoński - bardzo popularny filtr marki Biore. Do tego posta starałam się wybrać przede wszystkim kremy lekkie, niebielące, nietłuste, czyli idealnie nadające się dla cer tłustych i mieszanych.



Wycieczka do Australii - zakupy, dużo zdjęć

Wycieczka do Australii - zakupy, dużo zdjęć


O wycieczce do Australii marzyliśmy od dawna, fascynował nas ten wielki kraj-kontynent z niesamowitą przyrodą, pustynią, pięknymi plażami oraz słońcem, ale odległość z Polski oraz ceny biletów skutecznie zniechęcały do wyjazdu. Od kiedy mieszkamy w Korei odległość zmniejszyła się o połowę, a i ceny biletów są niższe, więc postanowiliśmy to wykorzystać. Na wyjazd wybraliśmy naszą jesień - czyli australijską wiosnę, bo to najprzyjemniejsza pora do zwiedzania, a dodatkowo w tym czasie w Korei jest dużo dni wolnych w związku z narodowym świętem Chuseok. Zapraszam Was na foto relację, w której znajdzie się też i Tokio oraz moje japońskie zakupy!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger